a-g-a-t-a blog

    Twój nowy blog

    o rany!

    Brak komentarzy

    Właśnie przejżałam księgę gości i szkok bo tam wpisy osób, które twierzą, że im się tu podoba. ^^ Ale mnie zaskoczyliście, naprawdę. Nie sądziłam, że ktoś czyta moje wypociny.

    Wiecie, ja mam naprawdę bardzo mieszane uczucia co do szkoły. Niby nie dowalają za dużo zadań, sprawdzinów prawie nie ma, ale… No właśnie. Jakoś tak za bardzo rozleniwiły mnie te wakacje no i odkładanie wszystkiego na potem też robi swoje. Oby do egzminów.

    Postanowiłam wziąść udział w Dniu Wegeterianzmu, ale biernie. To znaczy nie bedę chodziła i rozdawała ulotek, głośiła haseł ‚Mięso to zabójstwo’ czy ‚Chcę być świnką, a nie szynką’. Nie. Ja pójdę tam gdzie ktoś będzie rozdawał ulotki, głosił hasła…

    Zamówiłabym sobie przypinkę od PETA, która moim zdniem jest przecudna, bo w jednym zdaniu zawiera duży sens, ideę, którą sama chcę żyć : ‚Animals Are Not Ours to Eat, Wear, Experiment On, or Use for Entertain’. Cena przystępna 0,50$, ale niestety koszty przesyłki wyniosłyby mnie jakieś 30 – 40 złotych co niesety nie jest opłacalne. Kurczę.

    Dziunia coś się za bardzo drapie, ma na sobie jakieś dziwne strupki. Przebiałczenie, albo pasożyty. Mam nadzieję, że to pierwsze, bo łatwiej wyleczyć. Jutro po szkole się wszystko okaże – idziemy do weta. Trzymajcie kciuki, proszę.

    Lepiej ja już idę pisać wypracowanie na religię. Ano.

    a ja korzystając z okazji uzupełniłam braki podstron i szablon można uznać za całokowicie skończony.

    W szkole właściwie nic się nie zmieniło – stoi jak stała. Ludzie z klasy ci sami, jedynie dwie nowe nauczycielki.
    Wuefów mamy trzy w tygodniu, jeden basen, ale ja i tak nie chcę pływać – pobudki osobiste.
    Każdy nauczyciel przypomina egzaminach, tak jak gdybym ja sama wystarczjąco dużo o tym nie myślała. :|

    Okazało się, że pothoshop jest już na ogół łatwy w obsłudze, ale to wszystko dzięki tutorialom. ^^

    W mtv jest weekend z ‚Pimp my..’ i ja przyznaję się, że mnie zazdrość zrzera jak oglądam te cudeńka [no z małym wyjątkiem pewnego bardzo różowego roweru] z ‚Pimp my farrad’.
    Jako przyszła wegetarinka, pani ekolog i tym podobne stwierdziłam, że nie będę posiadła samochodu, a przemieszczać się będę piechotą i rowerem, tudzież komunikacją miejską, więc taki fajny rowerek to by mi się przydał już dziś.

    Więc błagam emtiwi, odpicujcie mi rower! ;)

    podoba mi się to co sama ‚tworzę’, ale czemu nie umiem lepiej? rozważam brak photoshopa…
    Później zmolestuję Wyższą Instancję (:*).

    [EDIT 19:48]
    Wyższa Instancjia została zmolestowana czego efekty bedą widocze być może jeszcze dzisiaj. :)
    Wyższa Instancjo, Ty wiesz, że ja Cię ubóstiwam? :3

    Zatęskniłam potwornie za blogiem. Zechciało mi się pisać i voila! powróciłam.
    Co prawda, interia nie chce działać, więc podstony: archiwum, ogonki i szabon nie działają, ale jak się uspokoji to naprawię i będzie git.
    Wakacje mają się ku końcowi, ale to chyba nawet dobrze.
    Chyba zaczynam dziecinnieć, bo wiecie jaką frajdę sprawia zakup nowego piórnika, albo mini – słowniczka ortograficznego? Naprawdę :).
    Dziunia mieszka już u mnie dwa lata. W poniedziałek była nasza rocznica.
    Obdarowałam ją paczką suszonych bananów i dropsami jagodowymi. Chyba jej smakowało, ale nie wiem, bo zaniosła wszystko do domku więć możliwe, że jeszcze nie zjadła, bo było tego trochę. :D

    tydzienwege4ud.gif

    Image Hosted by ImageShack.us

    „Udzielę kapłanom łaski poruszania serc najzatwardzilszych.”
    Jan Paweł II z pewnością tę łaskę otrzymał… .

    Wczoraj były naprawdę piękne chwile… Ale niestety musicie mi pozwolić, że będę o nich wiedziała dokładnie tylko ja i około 19 pozostałych osób z mojej klasy. Oni wiedzą o co mi chodzi.

    Ze spraw błahych napiszę tylko tyle, że przebiłam uszy. Aha najlepszego tym, którzy razem ze mną dziś obchodzą urodziny…

    dzwonek…

    1 komentarz

    …na przerwę.
    Chciałam napisać tylko tyle, że najprawdopodobniej zapowiada się kolejna dłuższa przerwa w blogowaniu.
    Do kiedy? Do odwołania.

    …wszystkim Agatom ^^

    Lemingi. Małe, zielone włosy, niebieskie ubranka, biała skóra. Chodzą w te i we wte, byle jak najdalej od domu, a jeżeli podążają w jego kierunku to w żółwim tempie. Przyśpieszanie czasu w grze nic nie daje. Głupiutkie – nie umieją ustać w miejscu, co niestety na planszy, na której teraz jestem bardzo denerwujące. Ale wiecie co?Agata i tak je kocha, bo śmieszne to i nieporadne. Aha!

    Koniec ferii. Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać. Mam mieszane uczucia. Ale chyba raczej leciutko się uśmiechać, bo nudno się robi, gdy ma się nadmiar wolnego czasu.

    Idę wykorzystać mój przypływ chęci do pisania i coś naskrobię na rzecz dziennika Dziuni.

    W czasie ferii:
    - byłam raz na lodowisku i dowiedziałam się, że łyżwy to rozrywka nie dla mnie,
    - przeczytałam ‚W pustyni i w puszczy’ – jak na mój gust to 8/10,
    - nauczyłam się trzech nowych technik zaplatania; uplotłam kilka filofun’ów,
    - przesiedziłam wiele godzin przy komputerze,
    - wynalazłam sobie nick zastępczy.

    Jakby się udało mogłabym jeszcze dopisać: kupiłam na allegro książkę ‚Szczur oswojony’, ale nic z tego nie wyszło. A szkoda…

    Próbuję nauczyć się bardziej obsługiwać psp, i nic mi z tego nie wychodzi. Przydłaby się jakiś samouczek, albo chociaż jakieś tutoriale.

    Idę Dziuńkę poprzytulać, bo pusto mi jakoś bez niej…

    Dopisek: z tym przkłuwaniam uszu już nieaktualne – za bardzo się boję…


    • RSS